Spektakl inspirowany powieścią J.M. Coetzee’ego nie jest opowieścią o barbarzyńcach. Jest opowieścią o społeczeństwie, które potrzebuje barbarzyńców, aby móc zdefiniować siebie, usprawiedliwić własny lęk i zalegalizować przemoc. Największym zagrożeniem Imperium nie jest zewnętrzny wróg, lecz mechanizm, który go stwarza za pomocą języka, propagandy, procedur i codziennych decyzji ludzi, którzy nie postrzegają siebie jako sprawców, ale bez nich zło dokonane na odrzuconych przez „system” nie mogłoby się wydarzyć.
Z połączenia niesamowitego, plastycznego świata Tima Burtona, czaru sycylijskich marionetek i historii, w której Adam Mickiewicz trafia do świata zamieszkiwanego przez bohaterów i bohaterki jego własnych utworów powstał on – spektakl Pani Twardowska albo nieustraszony Adam Mickiewicz. Jeśli myślicie, że o wieszczu wiecie wszystko, to przedstawienie z warszawskiego Teatru Lalka udowodni Wam szybko, że się mylicie. Pani Twardowska porywa znakomitymi kreacjami aktorskimi i grą zespołową, ale przede wszystkim niesamowitością świata z pogranicza romantycznego mitu i fantastycznego horroru.
Adonis jest piękną, utalentowaną papugą, która prowadzi spokojne i wygodne życie w swojej złotej klatce. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy w jego uporządkowanym świecie pojawia się nieproszony gość – wrona, która o prawdziwym życiu wie znacznie więcej niż rozpieszczony gospodarz. Spotkanie dwóch zupełnie różnych osobowości szybko zamienia się w pełną humoru i muzyki opowieść o przyjaźni, wolności i przełamywaniu uprzedzeń. Jak przekonać kogoś, że żyje w niewoli, skoro sam uważa się za szczęśliwego? Czy można się zaprzyjaźnić mimo różnic charakterów, doświadczeń i sposobu patrzenia na świat?
Tarabumba! Ale Cyrk… to współczesna wariacja na temat legendarnego Cyrku Tarabumba – pierwszego spektaklu Teatru Groteska stworzonego przez Władysława Jaremę w 1945 roku. Jednak twórcy przedstawienia nie opowiadają historii teatru. Zamiast tego zapraszają widzów do pełnego fantazji, muzyki i kolorów cyrkowego świata, w którym wszystko może się wydarzyć.
„M” jak miłość? Tak, ale też „M” jak Magda, Marta, Malwina, Marcin, Maciek i Mateusz – grupa znajomych ze szkoły, którzy przeżywają pierwsze zakochania i zauroczenia oraz doświadczają intensywnych zmian związanych z dorastaniem. To, co jest dla nich nowe – uczucia, możliwości, relacje – fascynuje i przyciąga, ale pojawia się też wiele zasad, sytuacji i wyzwań komunikacyjnych, które napawają nastolatków lękiem i niepewnością. Reżyserka zabiera swoich bohaterów na szkolną dyskotekę, gdzie tańcząc i bawiąc się przyglądają się innym i sobie, a młodzi aktorzy Teatru Lalek Pleciuga raz po raz puszczają oko do publiczności – wiedzą przecież, że ekspertami od nastoletniości są młodzi widzowie.
Dzieci mogą być świetnymi przewodnikami po krainie wyobraźni i zabawy, ale mogą nam też wiele powiedzieć o świecie dorosłych – takim, jakim widzą go ze swojej perspektywy. Dorosłość to władza i wolność, ale też konieczność dostosowywania się do zasad, które nie zawsze są jasne i nie zawsze nam odpowiadają. Spektakl Power Play zabiera publiczność do świata, w którym role dzieci i dorosłych się odwracają. W scenariuszu wykorzystano wątki z Króla Maciusia Pierwszego Janusza Korczaka – opowieści o małym chłopcu, który zostaje królem – ale opiera się on przede wszystkim na improwizacjach zespołu, do którego należą świetni aktorzy TR Warszawa (między innymi Dobromir Dymecki, Maria Maj, Monika Frajczyk) oraz dzieci. Żywiołem, który rządzi Power Play jest zabawa, w której może zdarzyć się wszystko, co podpowie fantazja.
Zła dziewczynka to często po prostu taka, która nie podporządkowuje się zasadom, ma własne zdanie – łatwo z niego nie rezygnuje! – i różni się od pozostałych. Taka jest Zajarka, bohaterka spektaklu Jakuba Krofty, która od kiedy pojawia się w szkolnej klasie, wywraca na drugą stronę cały ustalony wcześniej porządek. Choć koledzy i koleżanki na początku nazywają ją „dziwną”, szybko uczą się, że może jest po prostu „inna” i tę inność warto w niej docenić, a także otworzyć się na to, co w nich samych jest wyjątkowe.
Guliwer to podróżnik i odkrywca, człowiek, który uczy się świata poprzez działanie. Jonathan Swift wysłał Guliwera do krain, które w metaforyczny sposób przedstawiały ludzkie przywary. Reżyser Krzysztof Garbaczewski – doskonale znany dorosłej publiczności teatralny eksperymentator – zabiera go w podróż, która może nam coś powiedzieć o wyzwaniach współczesności i życiu w szybko zmieniającym się świecie, którego nieodzowną częścią stała się technologia. Z jakimi pytaniami zmierzy się podróżnik? Jakie fantastyczne zwierzęta spotka na swojej drodze? Żeby się dowiedzieć – ruszajmy w drogę!
W 2025 roku najbardziej rezolutna ruda dziewczynka w historii literatury dziecięcej skończyła 80 lat! Z tej okazji warszawski Teatr Rampa na Targówku, słynący z przedstawień, na którym świetnie bawią się całe rodziny, postanowił stworzyć sceniczną adaptację książki Astrid Lindgren, która porywa muzycznością, niesamowitą energią aktorów i fantazyjną plastyką sceny. Młodzi widzowie na pewno podążą za szaloną rówieśniczką, a dorośli będą mieli szansę wybrać się raz jeszcze do krainy dzieciństwa.
Druga – po głośnych „Heksach” – teatralna adaptacja tekstu Agnieszki Szpili, jednej z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych autorek współczesnej polskiej literatury. Tym razem jej język – osadzony w postpornograficznej wrażliwości – staje się punktem wyjścia do opowieści o ciele jako przestrzeni przyjemności, kontroli i władzy, ale też świadomego wyboru i jego granic.
Do granic bezkompromisowy spektakl jest krzykiem o prawo do eutanazji, bluzgiem przeciw zakłamanemu polskiemu społeczeństwu i nie kryjącej się z najlepszym samopoczuciem kościelnej hierarchii. Spektakl brał udział w niemal wszystkich najważniejszych polskich festiwalach teatralnych, gdzie za każdym razem jest odbierany jako coś więcej niż normalne przedstawienie. Stąd niekończące się długo po zakończeniu rozmowy z artystów z widzami, prawdziwe ich spotkanie.
Wystawa „Dlaczego topić się dwa razy w tej samej rzece?” to projekt dyplomowy zrealizowany na Wydziale Malarstwa (kierunek scenografia) Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pod opieką prof. dr hab. Moniki Wanyura-Kurosad, z aneksem powstałym w pracowni interdyscyplinarnej prof. dr hab. Bogusława Bachorczyka. Punktem wyjścia dla ekspozycji jest tekst Marcina Wichy „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”, odczytany z odwróconej perspektywy – jako opowieść o utracie, pamięci i nieobecności, budowana poprzez przestrzenne formy, tekst i tkane obiekty.