Kopista Bartleby

Reżyseria
Tomasz Fryzeł
Adaptacja i dramaturgia
Piotr Froń
Występują
Adam Borysowicz, Sebastian Grygo
duration → 65 minut

Egzystencjalny thriller oparty na jednym z najbardziej zagadkowych i wieloznacznych tekstów klasyki amerykańskiej literatury. Opowiadanie Hermana Melville’a od ponad stu pięćdziesięciu lat nie przestaje budzić niepokoju i prowokować kolejnych interpretacji.

Nowojorska kancelaria na Wall Street. Kancelista zatrudnia nowego pracownika – Bartleby’ego, który początkowo wykonuje swoją pracę bez zarzutu. Pewnego dnia odpowiada jednak na polecenie przełożonego krótkim: „wolałbym nie”. To zdanie uruchamia serię zdarzeń, które stopniowo rozmontowują zastany układ: relacje służbowe, hierarchie, procedury i sposoby rozumienia odpowiedzialności.

W adaptacji Piotra Fronia i inscenizacji Tomasza Fryzła opowieść Melville’a staje się studium rozpadu porządku, który traci zdolność działania, choć nie zostaje zakwestionowany. Napięcie rozgrywa się między dwojgiem ludzi – w języku, który nie poddaje się logice przymusu, i w relacji, w której przestają działać automatyczne mechanizmy władzy. Każda decyzja – zarówno działanie, jak i zaniechanie – zaczyna ujawniać swojego autora. Co dzieje się z relacją między ludźmi, gdy znane role zawodzą, a język przestaje być narzędziem porozumienia?


Fot. Klaudyna Schubert

Reżyseria
Tomasz Fryzeł
Adaptacja i dramaturgia
Piotr Froń
Scenografia i kostiumy
Anna Oramus
Światło
Klaudyna Schubert
Muzyka
Nikodem Dybiński
Charakteryzacja
Ludmiła Pilecka
Inspicjentka
Katarzyna Białooka
Występują
Adam Borysowicz, Sebastian Grygo
Produkcja
Teatr Łaźnia Nowa
Premiera
27 lutego 2026

Na podstawie „Kopisty Bartleby’ego” Hermana Melville’a w przekładzie Adama Szostkiewicza.

W spektaklu wykorzystywane są intensywne, pulsujące światło oraz głośne efekty dźwiękowe.

Reviews

Mroczna, ponura, umieszczona w imponującej rozmachem scenografii, wypełniona gęstą, mocno eksperymentalną ścieżką dźwiękową, opowieść o sensie i możliwości buntu i odmowy w perfekcyjnie zaprojektowanym i sprawnie funkcjonującym modelu społecznym. Melvillowski motyw wyraźnie zarażony jest tu ukąszeniem kafkowskim i wpisany w logikę i estetykę dzisiejszego późnego kapitalizmu. Adam Borysowicz i Sebastian Grygo w bardzo intrygujący sposób odgrywają biurowe rytuały i zacieranie się granicy między katem i ofiarą w psychologicznej pułapce korporzeczywistości.
Przemysław Gulda
Uparte brzęczenie sentencji „Wolałbym nie” jest jak w „Kosmosie” Gombrowicza nagle znaleziony w przydrożnych krzakach trupek wiszącego na sznurku wróbla. Ono otwiera przejście do zwałów niepewności, ukrytych pod naskórkiem świata. Seans Fryzła to opowieść o uchylaniu furtki wiodącej na dno. Bartleby przybywa do głowy pokornego człowieka, aby nauczyć go potęgi niejednoznaczności, aby dać mu lekcję przywracania słowom, zdaniom, gestom, osądom i nawykom – pełni, jaką miały kiedyś, na początku.
Paweł Głowacki
„Kopista Bartleby” w Łaźni nowej to naprawdę świeże doświadczenie, które stoi na wysokim poziomie, zarówno teatralnie jak i dramaturgicznie. Opowieść, pomimo że została napisana ponad sto pięćdziesiąt lat temu, nadal pozostaje nadzwyczajnie aktualna i stanowi dobrą pożywkę do namysłu nad własną kondycją w prekarnym i niepewnym świecie.
Szymon Golec
Pod kątem technicznym spektakl Tomasza Fryzła jest bez zarzutu. Elementem wyjątkowo immersyjnie spajającym elementy sztuki były efekty dźwiękowe, raz odbierające bohaterom kwestie dialogowe na rzecz mechanicznych, sztucznych odgłosów, jakby kopiowania, kiedy indziej zwinnie łączące odrębne i niewidoczne płaszczyzny zdarzeń.
Piotr Fochtman
Dzieł tego artysty nie wolno oglądać nigdy po raz pierwszy. Na dzień dobry coś nie styka – tak by wynikało z moich obserwacji. Dopiero za drugim razem widzę, co widziałem. Opóźniony zapłon to jest wbrew pozorom dobrze; Fryzeł się wyróżnia swoim długim trwaniem; większość najnowszych spektakli to produkty jednorazowego użytku o wartości tylko uderzeniowej, przejawiającej się najpełniej na soszialach.
Maciej Stroiński