Tagi
#Architekci  (6) #Baśnie z 1001 bloku  (7) #Boska Komedia  (46) #casting  (5) #czytanie  (7) #dyskusja  (3) #dzieci  (43) #Emigranci  (15) #Eva Rysova  (11) #Fakir  (9) #festiwal  (105) #film  (5) #fotorelacja  (31) #Fuck  (7) #FUU  (4) #gala  (1) #Genius Loci  (8) #ginczanka  (1) #happening  (4) #Inferno  (3) #instalacja  (5) #Jakub S.  (5) #jubileusz  (8) #Kalkstein  (8) #Kieślowski Unimited  (5) #Klątwa  (20) #Kombinator  (5) #koncert  (96) #Koncert życzeń  (21) #konferencja  (8) #konkurs  (8) #koprodukcja  (8) #Kowboj Parówka  (8) #Krwawe wesele  (7) #Magda Miklasz  (7) #Magda Szpecht  (7) #MAŁA BOSKA KOMEDIA  (17) #MAŁA BOSKA KOMEDIA #3  (17) #Marcin Liber  (8) #Mateusz Pakuła  (14) #Michał Borczuch  (11) #Misja  (22) #modernizacja  (23) #modernizacja grudzień  (2) #Modernizacja kwiecień  (2) #modernizacja listopad  (6) #Modernizacja luty  (4) #modernizacja październik  (1) #modernizacja sierpień  (3) #modernizacja styczeń  (5) #modernizacja wrzesień  (3) #monodram  (10) #Montownia  (24) #Mrożek  (8) #nagroda  (31) #Nieznośnie długie objęcia  (8) #Noc Teatrów  (7) #Nowy Bulwart Sztuki  (59) #Paradiso  (8) #Pelcia  (17) #performance  (6) #piknik  (4) #premiera  (36) #program  (29) #projekt  (55) #Przypadek  (16) #Quo vadis  (15) #Recenzje  (4) #repertuar  (17) #Skowyt  (5) #spektakl gościnny  (53) #Spektakle wyjazdowe  (9) #spotkanie  (28) #Strzępka  (19) #Szekspir  (1) #Szydłowska  (25) #Szydłowski  (44) #taniec  (1) #Teatr IMKA  (4) #Teatr Zgromadzenie  (5) #Tochowicz  (2) #Tomasz Schimscheiner  (4) #Trzej Muszkieterowie  (18) #warsztaty  (42) #Wejście Smoka  (12) #werdykt  (3) #wernisaż  (4) #Wielcy inni  (4) #Wieloryb  (15) #Witkacy  (2) #Wszystko o mojej matce  (21) #Wyspiański  (5) #wystawa  (9) #zwiedzanie  (6)

Zamów Newsletter

Wysłano
X

RÓWNINA WĄTŁYCH MIĘŚNI

Premiera: 24.11.2019 19:00 Czas trwania: 55 minut Cena: 50/30
Produkcja: Teatr Łaźnia Nowa

 W spektaklu używane są światła stroboskopowe i głośna muzyka.

PROGRAM SPEKTAKLU DO POBRANIA TUTAJ

 

Równina wątłych mięśni Renaty Piotrowskiej-Auffret to performans wykorzystujący narzędzia tańca eksperymentalnego i teatru, dla którego punkt wyjścia stanowiło zakończenie libretta „Święta wiosny’ Igora Strawińskiego. Bazując na świadectwach współczesnych kobiet, zbieranych przez artystki podczas pracy, odwołując się do formuły baśni i figury czarownicy, spektakl opowiada o strategiach nadużyć wobec kobiecych ciał, dekonstruuje i transformuje obecne w kulturze przemocowe narracje i mechanizmy. Przechwytuje stereotypową figurę ofiary jako kobiety „z natury” podatnej na krzywdę i poszukuje alternatywnych wariantów historii kobiecych ciał, projektując przestrzeń emancypacji i nową mitologię.

Renata Piotrowska-Auffret jest związana z ośrodkami choreografii w Polsce i Europie. Należy do warszawskiego kolektywu niezależnych choreografów i choreografek Centrum w Ruchu.


ANKA HERBUT, AUTORKA TEKSTU, O INSPIRACJI ŚWIĘTEM WIOSNY STRAWIŃSKIEGO:

W 1913 roku w Paryżu ma miejsce premiera Święta Wiosny Igora Strawińskiego z choreografą Wacława Niżyńskiego i scenografą Mikołaja Roericha – dzieła przełomowego, natychmiast okrzykniętego jako skandalizujące. Libretto opowiada o słowiańskim rytuale, w ramach którego spośród wielu dziewczyn mężczyźni wybierają jedną, składając z niej ofarę. W ten sposób chcą przebłagać boga wiosny i przywrócić witalność naturze. Kończący libretto taniec Wybranej, w którym dziewczyna tańczy tak długo, aż umrze, to reprezentacja narzuconej woli, bezwolności i uległości wobec rozkazu. Sama choreografa jest wobec ciała opresyjna i wyczerpująca, ma również bardzo zróżnicowany, zmienny rytm, nieskorelowany z muzyką. Cały balet z kolei ukazuje anatomię patriarchalnej kultury, która go zrodziła. Wychodząc od fgury ofary zaczerpniętej ze Święta wiosny, stworzyłyśmy kwestionariusz i poprosiłyśmy o jego wypełnienie dziewczyny i kobiety w różnym wieku i o różnych doświadczeniach życiowych. Zebrane materiały posłużyły nam jako baza dla stworzenia tekstów i niektórych scen ruchowych w spektaklu.

RENATA PIOTROWSKA-AUFFRET O PRACY NAD SPEKTAKLEM:

Zebrałyśmy różne świadectwa kobiet, w których w pewien sposób powtarzał się schemat historii Wybranej ze Święta wiosny. Większość mówiła o tym, jak dziewczyny były wmanewrowane w rolę ofary albo wchodziły w nią same, z automatu. Świadectwa podzieliłyśmy z dramaturżką Anką Herbut na kategorie, podgrupy tematyczne: temat wstydu ciała, temat opresji od jednostki męskiej, temat opresji systemowej. Mogłyśmy się im jeszcze bliżej przyjrzeć, Ania mogła rozpisać teksty, a następnie scenariusz. Z niektórymi świadectwami improwizowałyśmy potem na próbach z Olą Osowicz, Magdą Fejdasz i Kasią Sikorą. [...] Pracowałyśmy procesualnie. Z dnia na dzień coś wypadało, coś nowego powstawało.
Równolegle chciałam dotknąć oryginalnej, historycznej choreografi Niżyńskiego i spotkać się z nią w procesie pracy. Razem z performerkami Magdą, Olą i Kasią poznawałyśmy ją, żeby móc się od niej cieleśnie odbić. W tańcu Wybranej jest fguratywność ofary, którą chciałam zdekonstruować.

ZE SCENARIUSZA:

Dawno temu kobiece ciało zostało skolonizowane przez rodzaj męskoosobowy. Przewody łączące jajniki z macicą na cześć uczonego z Padwy nazwano trąbkami Falloppia. Przedowulacyjne pęcherzyki jajnikowe określone zostały mianem pęcherzyków Graffa. Można by pomyśleć, że są własnością duńskiego anatoma. Gruczoły przedsionkowe większe, zwane gruczołami Bartholina, znajdują się wewnątrz warg sromowych mniejszych, więc w praktyce Bartholino nigdy ich nie miał, ale tylko on ma je w teorii. Nawet punkt G stał się punktem G od inicjału niemieckiego lekarza Ernsta Grafenberga – tego samego, który wymyślił wkładkę domaciczną. Pewnego chłodnego wieczoru pewne kobiece ciała, które miały trąbki, pęcherzyki, gruczoły i punkty G, pomyślały: czy ten rodzaj skończy kiedyś kolonizację tego ciała?


 

MEDIA O SPEKTAKLU:

Autorki odbijają się od choreografii Niżyńskiego i budują jej damską wersję: drżenie nie oznacza lęku, ale spięcie przed zmianą, a ofiara staje się podmiotem. Bo niepokojące jest, że pierwsze z tych słów ma tylko rodzaj męski, a dla drugiego trudno stworzyć feminatywę. I że kobiece narządy rodne określane są nazwiskami mężczyzn. Ruch w spektaklu jest nieoczywisty, wykracza poza schematy piękna. A końcowa scena to wyrazisty symbol kobiecej siły i wspólnoty.

Przemek Gulda

Twórczyni uwalnia Wybrankę od konieczności „zatańczenia się” na śmierć, a jej szał czyni choreograficznym manifestem kobiecej sprawczości, wyzwolonej z obowiązku realizowania męskich fantazji z jednej oraz składania siebie w ofierze na patriarchalnym ołtarzu z drugiej strony (...) Tańczące na scenie performerki – Katarzyna Sikora, Aleksandra Osowicz i Magdalena Fejdasz – ucieleśniają energię wyemancypowanych wojowniczek, uprawiających feministyczne czary na ruinach starego porządku. Pod ich stopami spektakularnie kruszy się androcentryczny świat i upada mit Logosu, by przemówić mogło ciało, wydarte opresywnym mechanizmom jego poskramiania.
Alicja Muller

 fot. Monika Stolarska

Teatr Łaźnia Nowa

Instytucja Kultury Miasta Krakowa
os. Szkolne 25, 31-977 Kraków

Bilety tel.: 504 416 796 
bilety@laznianowa.pl

Sekreteriat tel.: 12 425 03 20
biuro@laznianowa.pl  
   

BIP