JACKIE. Śmierć i księżniczka
22.10.2009.

Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie

Jackie Śmierć i księżniczka

Elfriede Jelinek

Tłumaczenie: Mateusz Borowski, Małgorzata Sugiera

Reżyseria: Weronika Szczawińska

Obsada:

Milena Gauer - Jackie


opracowanie tekstu: Weronika Szczawińska

scenografia: Izabela Wądołowska

Premiera: 7 czerwca 2008r.





Jackie jest, jaka jest. Jackie jest właściwie martwa. Jackie chętnie opowie wam historię swojego życia, chociaż opowieść często przejmuje nad nią kontrolę. Nie potrafi mówić własnym głosem, ma za to różowy kostium od Chanel, pod którym usiłuje ukryć niepokorne ciało, tak przecież nieeleganckie. Odprawia rytuały żałoby, seksu i glamouru. Żeby zostać damą, trzeba się ciężko napracować. Właściwie trzeba się ciężko napracować, żeby zostać kobietą: przejść ten skomplikowany trening, dzięki któremu wie się, jak być piękną i grzeczną. Tekst Elfriede Jelinek, jeden z monologów składających się na cykl Śmierć i dziewczyna. Dramaty księżniczek, zainspirowany został historią Jackie Kennedy. To nie opowieść biograficzna, ale fantazja o kobiecie, której nie ma, ponieważ tak doskonale wypełnia społeczne wzorce. Tekst Austriaczki łamie dramatopisarskie konwencje, a obecność Jackie na scenie uruchamia szaleństwo teatralnych form, obłęd języka. Wielkość Jelinek polega między innymi na okrucieństwie: jej teksty uderzają przede wszystkim w same kobiety, które radośnie zgadzają się na rolę ozdób, maskotek, zawsze pięknych, zawsze szczupłych, zawsze milczących. Jackie jest policzkiem wymierzonym wszystkim wyznawcom „prawa naturalnego”, którzy przekonani są o oczywistości płciowych ról. Nie trzeba przypominać, że w Polsce to temat bolesny i aktualny. Przyjdźcie zobaczyć, jak tresuje się księżniczki, podpatrzcie rytuały śmiercionośnej Jackie i zobaczcie, jak różowy kostium powoli nasiąka krwią.

Fragmenty recenzji spektaklu „Jackie. Śmierć i księżniczka”:


Weronika Szczawińska i Milena Gauer, ukazują Jackie jako normalną kobietę, która boryka się ze swoimi słabościami. I rzeczywiście się boryka. Bo życie Jackie nie jest proste. Znaczy tyle, ile jej kostium. Tyle, ile napisze o niej kolorowa prasa. W końcu tyle, ile myślą o niej ludzkie głowy. Olsztyńska Jackie nie dba o konwenanse. Milena Gauer świetnie rysuje postać kobiety zagubionej i przerażonej tym, co się z niej wykluwa - co tworzy jej ikonę.

Ada Romanowskam, Nowa Siła Krytyczna


Niekonwencjonalna forma monologu Jelinek sprawiła wiele kłopotów reżyserce i aktorce, ale z trudnego zadania wywiązały się znakomicie. Powstał nowatorski, a zarazem spójny i interesujący spektakl. Milena Gauer wspaniale wcieliła się w rolę ikony, ale także zwykłej kobiety, która na co dzień zmaga się z dalekim od ideału własnym ciałem. Ma też problem z uzależnionym od seksu mężem. Co taka wspaniała, bogata, elegancka kobieta ma wspólnego ze zwykłymi dziewczynami? Wszystko. Magda Brzezińska, Gazeta Wyborcza – Olsztyn



fot. T. Żurek

„Jackie. Śmierć i księżniczka“, bulwersujący tekst Elfriede Jelinek odkrywający metody tresowania księżniczek, których symbolem stała się Jacqueline Kennedy.

Agnieszka Rataj, Życie Warszawy