facebook
 
//////////////////////////////////////////////////////////////////////

,,WOLONTARIUSZ W KULTURZE”

Agnieszka Jolanta Siewicz

 

O statusie wolontariusza w szeroko rozumianym sektorze kultury w dzisiejszej Polsce.

Wolontariusz w kulturze? Czyżby tekst z cyklu ,,z historią przez wieki”? A może analiza dobrowolnej aktywności prospołecznej w różnych kręgach kulturowych? Nie - skoro  ,,Łaźnia Nowa”  jest instytucją kultury działającą tu i teraz, o tym właśnie piszemy! :) O statusie wolontariusza w szeroko rozumianym sektorze kultury w dzisiejszej Polsce.

Jako punkt wyjścia - krótka metryczka:

Wiek: w polskich warunkach zwykle od  -nastu do dwudziestu kilku lat, choć zdarzają się pojedyncze egzemplarze z innych kategorii wiekowych. W krajach zachodnich wolontariat ,,emerycki” jest zdecydowanie bardziej powszechny i popularny.

Miejsce zamieszkania: miasto powyżej 100 tys. mieszkańców. Nie zawsze! (Przecież muzea, domy kultury, biblioteki czy świetlice w mniejszych miejscowościach także korzystają z pomocy wolontariuszy – nie jest to jednak tak spektakularne i widoczne, jak np. wolontariat przy kulturalnych imprezach masowych. Popularność też proporcjonalnie mniejsza…).

Wygląd: uogólnienia niewskazane ;) Większość z tych osób nosi jakiś identyfikator i/lub wdzianko z logo danej instytucji/wydarzenia – niech to będzie festiwalowy t-shirt albo smycz z nazwą muzeum.

Płaca: żadna. Niemożliwa do oszacowania. Doświadczenia są wszak bezcenne.

Zakres obowiązków: zależy od miejsca i kompetencji.

Motywacja: od czystego altruizmu i hobbystycznego zamiłowania, przez chęć znalezienia się choć przez chwilę za kulisami ulubionego wydarzenia/instytucji, po totalne zorientowanie na przyszłą karierę.

 

Jedno jest pewne – każdy z nich wpasowuje się w ustawową definicję ,,osoby fizycznej, która ochotniczo i bez wynagrodzenia wykonuje świadczenia na zasadach określonych w Ustawie”[i]. Któż to taki? Oczywiście wolontariusze pomagający w sektorze kultury, zaś wspomniane przez ustawodawcę świadczenia to prace na rzecz organizacji pozarządowych oraz organów administracji publicznej i jej podległych, z wyłączeniem działalności gospodarczej (art. 42 pkt.1 ust. o p. p. i w.). Tak więc przykładowo dobrowolna, bezpłatna praca na rzecz stowarzyszenia lub w muzeum, którego organizatorem jest lokalny samorząd, jest w rozumieniu ustawy wolontariatem, natomiast działalność na rzecz jakiegoś podmiotu z sektora prywatnego, np. pomoc w redakcji czasopisma, nawet jeżeli osoba ją wykonująca nie otrzymuje za to wynagrodzenia – już nie.    Aby uczynić sprawę jaśniejszą przytoczę tutaj, choć nie bez pewnych zastrzeżeń,definicję wolontariusza zaproponowaną przez Andrzeja Sowińskiego. Wybrałam ją, ponieważ w zrozumiały sposób rozwija myśl ustawodawcy (choć błędnie wliczane są tutaj nieformalne działania podejmowane ,,na własną rękę”, bez wsparcia instytucjonalnego), a do tego wymieniona w niej została explicite działalność w sferze kultury:

,,Osoba jawi się wolontariuszem, gdy ochotniczo, amatorsko, poza wykonywanym zawodem, nauką czy studiowaniem, podejmuje działalność ważną i potrzebną społecznie, indywidualnie lub w instytucjach, stowarzyszeniach, samorządach i innych grupach, o różnym charakterze: opiekuńczym i socjalnym, rekreacyjnym, kulturalnym czy edukacyjnym, i innym, zawsze jednak ze zrozumieniem jej sensu i doniosłości społecznej”[ii].

Osobiście wydaje mi się, że autor jest nieco zbyt idealistyczny w swoim założeniu, iż nie powinno się jednostki postrzegać jako wolontariusza, o ile nie wykazuje ona pełnego zrozumienia ,,doniosłości społecznej” swojej wolontariackiej aktywności. Do tego Sowiński nie precyzuje, co rozumieć należy pod pojęciem owej ,,doniosłości” – przewidywane korzyści dla beneficjentów, ich satysfakcję z pomocy wolontariusza, długoterminowy skutek w postaci wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego? Prawdopodobnie nie wszyscy wolontariusze poddają własne działania głębokiej refleksji, i być może widzą jej ogólny cel, ale nie sens każdej z drobnych, składających się na nią czynności… ,,Amatorskie” wykonanie również nie zawsze odpowiada rzeczywistości, a szczególnie widoczne bywa to przy wolontariacie w instytucjach kultury – czy student historii sztuki, pomagający w państwowej galerii, lub tłumacz, który bez zapłaty opiekuje się zagranicznym gościem festiwalu, działają ,,amatorsko”?                                                                                                                                            

Takie drobne nieścisłości w sprawie wydawałoby się kluczowej – definiowania wolontariatu – nie przeszkadzają jednak w jego rozwoju. Coraz więcej instytucji kultury w naszym kraju rozpoznaje potencjał ich dobrowolnych, pracujących pro publico bono popleczników i w zorganizowany sposób korzysta z ich pomocy. Wśród tych organizacji w omawianej ,,branży” odnajdujemy i centra kultury, i biura festiwalowe, i narodowe czy samorządowe muzea, i organizacje pozarządowe zajmujące się np. teatrem, edukacją przez sztukę czy ochroną dziedzictwa narodowego. Sam wolontariat można więc podzielić ze względu na podmioty instytucjonalne, na rzecz których działają ochotnicy, ale również uznając za główne kryterium

·         dziedzinę: wolontariat w opiece społecznej, sporcie i rekreacji, sektorze edukacji, sektorze kultury, itd.; Zaznaczam, że  pojęcie ,,kultury” rozumiane jest tutaj nie jako ogół ludzkiej działalności (jak traktują ją antropolodzy społeczno-kulturowi), ale jako branża/sektor kultury.

·         wiek i zajęcie wolontariusza: mamy tu wolontariat szkolny, studencki, pracowniczy, osób bezrobotnych, emerytów i rencistów;

·         przestrzeń: w takim kontekście mówić można o wolontariacie sąsiedzkim, lokalnym, krajowym i międzynarodowym;

·         czas: w zależności od ciągłości zaangażowania wyróżnia się wolontariat akcyjny (jednorazowy) i permanentny (ciągły, stały).

 

Te pięć podstawowych kryteriów wstępnie wystarcza do refleksji nad sytuacją wolontariusza w sektorze kultury. Przydatnym tutaj jest również raport pt. ,,Wolontariat w kulturze”, opracowany na zlecenie MKiDN przez Instytut Spraw Publicznych. Po pierwsze, zawiera on (dość ponurą) diagnozę stanu wolontariatu w polskich instytucjach kultury, dalej – opisuje kilka inspirującychcase studies tak z kraju, jak i z zagranicy oraz podaje listę konkretnych postulatów zmian, mających na celu ułatwienie rozwoju wolontariatu w omawianej dziedzinie. Znajdują się wśród nich na przykład:  promowanie wolontariatu w kulturze przez MKiDN, wzmocnienie współpracy instytucji kultury z NGOs, nowelizacja ,,Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej”, nauczanie managerów instytucji kultury uwzględniające zagadnienie wolontariatu oraz oficjalny system monitorowania i potwierdzania pracy wolontariackiej jako doświadczenia zawodowego w sektorze kultury (dzienniczki, certyfikaty, etc.). Większość z nich wymaga dużego udziału państwa, i trudno w tym momencie szacować, czy i kiedy zostaną wprowadzone; cieszy przynajmniej fakt, że środowisko eksperckie pomaga w wytyczeniu kierunków działania.                                                   

 

Na zakończenie warto zaznaczyć że ,,aby być wolontariuszem, niekoniecznie trzeba pomagać konkretnym osobom. Można na przykład zajmować się pracami specjalistycznymi – badaniami naukowymi, księgowością”[iii]. W zakres takich działań wchodzą również inne wykonywane dobrowolnie i nieodpłatnie prace typu:

 

-działania promocyjne, np. pisanie artykułów prasowych, dystrybucja materiałów

-prowadzenie punktów informacyjnych,

- tłumaczenia,

-prowadzenie badań ankietowych,

-obsługa sal koncertowo-widowiskowych. 

Są one częstymi (a wiele z nich – wręcz niezbędnymi) elementami składowymi procesu organizacji i realizacji wydarzenia kulturalnego, tak więc dziedzina ta stwarza wiele szans dla potencjalnych wolontariuszy – a oni z kolei zwiększają szanse na powodzenie danego wydarzenia.                                                                                

Mamy więc definicję. Potem klasyfikację. Przykłady działań zaledwie wymieniam, podaję też  kilka użytecznych linków. Jeśli jest coś, co chcielibyście o wolontariacie w kulturze przeczytać, a co nie pojawiło się jeszcze na tej stronie – piszcie. Nasz projekt szkoleń w ,,Łaźni Nowej” dopiero ruszył, a sugestie od internautów mających jakiś związek z tym tematem nie pozostaną bez echa. Zdaję sobie sprawę, że wiele z zasygnalizowanych  tu zagadnień czeka na dokładniejsze opracowanie.Dlatego chcielibyśmy przez ,,Łaźnię” rozpocząć debatę.O definiowaniu i zarządzaniu wolontariatem. O obowiązkach i prawach. O micie wolontariusza-Prometeusza. O korzyściach dla instytucji, dla publiczności, wreszcie – last but not least – dla samych wolontariuszy. O możliwościach rozwoju wolontariatu w kulturze, w tym – działalności międzynarodowej. O strategii współpracy. Albo o jej braku. I konieczności budowy.                                                                                                                

Na koniec – CIEKAWOSTKI:

  • Łacińskie ‘voluntas’ oznacza ,,dobrą wolę, chęć, ochotę, dobrowolność”
  • Być może dlatego niemal połowa Polaków błędnie sądzi, że finansowe wsparcie organizacji, na przykład przekazanie drobnej kwoty pieniędzy w trakcie zbiórki ulicznej, jest wolontariatem. Tymczasem pojęcie ,,darczyńca/ ofiarodawca” bynajmniej nie jest z wolontariatem tożsame. Do tego 26% Polaków przekonanych jest, że nawet wysłanie wiadomości SMS, z której dochód przeznaczany jest przez operatora na cele charytatywne, to już wolontariat[iv]
  • Pełen tekst ustawy można znaleźć tutaj: www.isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19911140493

(Nie zapominajmy, że instytucje kultury prowadzące programy wolontariackie opierają się jeszcze na ,,Ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej” oraz ustawach ,,branżowych”, np. o muzeach).

  • Raport ISP można znaleźć na: www.isp.org.pl/uploads/pdf/591822330.pdf
  • Dla instytucji: przydatny podręcznik zarządzania wolontariatem, opracowany przez fundację ,,Stocznia”: http://stocznia.org.pl/www/images/pliki_do_podczepienia/Praktyczny_Poradnik_PDF_final.pdf
  • Dla chętnych, by zostać wolontariuszem w kulturze: przeglądajcie strony internetowe interesujących Was instytucji czy imprez. Prawie każda z nich posiada zakładkę z informacjami na temat rekrutacji wolontariuszy – a jeśli nie ma, próbujcie nawiązać kontakt na własną rękę – inicjatywa się liczy!

 

Autorka:

Agnieszka Jolanta Siewicz

Rocznik 1987, kulturoznawczyni i wolontariuszka zawodowa (aktualnie – łaziebna ;)

 

 



[i] ,,Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie” z 23.04.2003r., art. 2. pkt 3

[ii] Sowiński Andrzej (2005) W poszukiwaniu ideału osobowości wolontariusza [w:] Wolontariat w obszarze humanistycznych wyzwań opiekuńczych, Kromolicka Barbara (red.), Toruń: Akapit, s.96.

[iii] Danielak-Chomać Małgorzata (2010) Regulacje prawne wolontariatu – szanse i bariery rozwoju [w:] Wolontariat w teorii i praktyce, Danielak-Chomać Małgorzata, Dobrowolska Barbara, Roguska Agnieszka (red.), Siedlce: Szansa, s.89-101, s.91.

[iv] Makowski Grzegorz (2011)Młody, bogaty, wykształcony, religijny -  mit polskiego wolontariusza [online] CBOS <http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2011/K_063_11.PDF>